wtorek, 15 stycznia 2013

nowa fryzurka :)


Oto nadszedł ten dzień, gdy należało wziąć maszynkę i fryzurkę dziecięcia ulepszyć :) A tak w sumie to po prostu w niedzielę przyjechał ojciec chrzestny z maszynką i obciął antosiowe za długie, wchodzące już do uszek włoski. Mama oczywiście przechowuje pukle synka na pamiątkę, choć żal serce ściska. A Antosiowi to tak naprawdę wszystko jedno :)

Antosiowa stara fryzurka (w tle brudna od paluszków szyba, za którą wdzięczy się i nadstawia do drapania koci łepek Fiona):



Antosiowy miś oraz Antoś zajadający maminą gumkę do włosów:




A tu Antosiowa nowa fryzurka:


Dodam, że mój bobas ma podzielną uwagę, tu zajada chrupkę, murzynka i jednocześnie próbuje zabrać mi aparat :)


czwartek, 10 stycznia 2013

klockomania

Od pewnego czasu panuje u nas w domciu pewna mania - klockomania. Klocki są wszędzie, gdzie nie spojrzę. Ale to jest ok. Najgorsza jest moja mania - sprzątomania. Szukam i wkładam do pudełka, no i do tego jeszcze liczę: 1, 2, ...47,..., 99..., a gdzie 100? Zgubił się jeden klocek! I tak chodzę, i szukam  i chodzę. O, jest tam! No, a potem znów synu z synulem działają i: bach! klocki z pudła na dywan, na podłogę i turlają, budują, burzą, budują, burzą, turlają. A ja: 1, 2,..., 47... :)



szczepienia

Wczoraj z Antosiem byliśmy na szczepieniach. Troszkę było strachu, ale ogólnie łezka ani jedna nie popłynęła. Jednak pani pielęgniarka nie zasłużyła zdaniem Antosia na "papatki", mimo jej usilnych starań :) Trzeba było Tosiaczka nie szczypać w rączkę! A ogólnie to ok:
 - ciemiączko zrośnięte
 - liczba ząbków: 12
 - waga: 10,400
 - wzrost: 77 cm (na zgiętych nóżkach) :)
Odnośnie ząbków to od około 3 tygodni rosną Antosiowi wszystkie czwórki, także każda noc jest niczym loteria - będziemy spać, czy nie. Czasem udaje się nam wszystkim przespać, czasem nosimy Antosia po 2, 3 godziny. Zwykle płacze przez sen i nic nie pomaga - tulenie, kołysanie, nawet ssanie cycusia. Przez jakiś czas smarowaliśmy dziąsełka, braliśmy syropek, a teraz piję przed snem melisę i to trochę pomaga. Zresztą o ząbki bardzo dbamy i Antoś uwielbia je myć. Myjemy zawsze rano i wieczorkiem po kąpieli - razem. Początkowo myłam Antosiowi dziąsełka taką gumową wsuwaną na palec szczoteczką i uwielbiał to, strasznie płakał, gdy przestawałam. Teram ma już 2 swoje szczoteczki i swoją własną pastę - polecamy Elmexa dla dzieci z małą zawartością fluoru. Antoś jeszcze nie umie wypluwać, ale wyciskamy bardzo małą ilość pasty i nie martwię się o to. Ważne, że już wie co i jak, a na resztę jeszcze przyjdzie pora :)
  


wtorek, 8 stycznia 2013

klockóweczki klockogotowanie




A my dziś gotowaliśmy sobie i urzędowaliśmy w kuchni. I o ile tata ugotował pycha grochóweczkę, o tyle Antoś wcale nie gorszą klockóweczkę :) No i w ogóle ogólnie szał i bzik na garnki, łyżki, pokrywki, siteczka, miseczki, przekładanie, łyżką majtanie. No i potem jeszcze tym wszystkim rodzinkę trzeba nakarmić! A ile to frajdy, gdy łyżkę się do maminej buzi wpycha, i jeszcze więcej gry łyżkę się do braciszkowego ucha pcha. Także dzień minął Antośkowi pracowicie, a rodzinka nakarmiona, po brzuszkach się klepie i uśmiecha zadowolona :)



czwartek, 3 stycznia 2013

Wracamy :)

No i mam nadzieję, że w postanowieniu tym noworocznym wytrwam (choć do wytrwałych nie należę) :) Długo nas nie był, ale zaglądaliśmy do Was i do nas czasem też z łezką w oku. Wszystkiemu winien BRAK CZASU! No i gdzie on się podział - ten czas? No myśmy byli przecież strasznie zajęci, a Antoś to i nawet spać nie raz nie miał czasu. Drugim winnym naszej długiej nieobecności jest internet - BARDZO, MEGA WOLNY! No, przecież w końcu się na wieś przeprowadziliśmy, mieszkamy sobie pod laskiem brzozowym, i to taki nasz własny Koniec Świata, więc o zasięg tu trudno.
Poprawę obiecujemy i od dziś wytrwali będziemy i nawet pół godziny poczekamy, gdy zdjęcie się będzie wgrywać :)
A Antosiek zimę dziś wypatrywał, a tu tylko deszcz, ale i tak był zachwycony, bo przecież szybki takie piękne się zrobiły, kropelkowe :)