Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antoś pierwszy tydzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antoś pierwszy tydzień. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 grudnia 2011

Antoś ma już pierwszy tydzień!

Dziś minął już tydzień, ten pierwszy, cudowny, pełny miłości i wzajemnego poznawania się. Tydzień, w którym uśmiechał się już wiele razy (wiem, że jeszcze nieświadomie), mruczał niczym kotek, ochrzcił kocyk - kupką, mamusię zresztą też ochrzcił (i to całą białą koszulkę i dresy do kolan!).
Myślę, że bycie mamą to najcudowniejszy dar od Boga dla kobiety, a najcudowniejszym słowem na świecie to "DZIECKO". Antoś jest cudowny, kochany, taki w sam raz do schrupania. Czasem mam myśli o tym, jakby go upchać do brzuszka i tak dla siebie na całe życie zatrzymać. Przy pierwszym synku miałam tak samo. Są momenty pełne niepokoju, lęku, obaw, ale tu w zupełności zdaję się na intuicję. Są też momenty pełnego oddania, zafascynowania, ciągłego wpatrywania i głaskania Okruszka - i tych chwil jest więcej.


A ogólnie to mąż i synek chorzy - dziś poszli do lekarza i dostali antybiotyki - by, jak najszybciej wyzdrowieć i nie zarazić Antosia.
Kubusiowi jest przykro, że nie może przytulać braciszka no i mamusi ;)
Mam nadzieję, że do świąt się wykurują.